WŁODZIMIERZ GĄSIEWSKI

Wieś Blizna w gminie Ostrów, w powiecie ropczyckim, w północnej części województwa podkarpackiego jest jedną z bardziej znanych miejscowości, nie tylko w Polsce, ale też i zagranicą. Tutaj bowiem w latach okupacji hitlerowskiej, w latach 1943-1944 montowano i wystrzeliwano niemieckie latające pociski V-1 i rakiety V-2, tajną broń Hitlera, której tajemnice wykradł polski ruch oporu. Pozwoliło to na ocalenie życia wielu ludzi w bombardowanej Anglii. Blizna była też, wprawdzie mimo woli, poligonem doświadczalnym dla przyszłych technik, które umożliwiły pokojowy podbój kosmosu. Obecnie działający tu Park Historyczny Blizna służy pamięci i pojednaniu narodów polskiego i niemieckiego, które przeszły trudną i tragiczną drogę w historii swojego sąsiedztwa.

BLIZNA - WIEŚ ŚRÓDLEŚNA

Blizna to wieś śródleśna położona nad Ligejską Rzeczką, w gminie Ostrów, powiecie ropczyckim i województwie podkarpackim. Wieś założona w XVI wieku w pasie dóbr rodziny Tarnowskich z Rzemienia. Po 1855 r. należała do powiatu kolbuszowskiego, a od 1878 r. do powiatu mieleckiego. W 1890 r. weszła w skład powiatu ropczyckiego i parafii rzymsko-katolickiej Ocieka. Prawdopodobnie od 1906 r. znów została włączona do powiatu mieleckiego, należąc do gminy Przecław, z którego w 1954 r. przeszła do powiatu kolbuszowskiego, w skład którego wchodziła aż do likwidacji powiatów w 1975 r.

Blizna i okolica na pocz. XX w.

 

Źródło: 39º 50º TARNÓW. Maßsstab. K.u.k Militärgeographisches Institut, 16 XI 1914.

Wieś Blizna i jej najbliższe otoczenie

Źródło: M-34-67,68 Mielec. Wojskowa Mapa Topograficzna. Skala 1:100.000. Kraków 2000 r.

Po reaktywowaniu powiatów w 1999 r. należy do powiatu ropczycko-sędziszowskiego. Pod koniec XIX w. prowadzono tu roboty melioracyjne, jeszcze w 1911 r. eksploatowano w okolicy pokłady torfu do celów opałowych. W 1919 r. właścicielem większości ziem był Włodzimierz Łukasiewicz. W 1921 r. mieszkało tu 407 osób, w tym 205 było bezrolnych, a według drugiego spisu powszechnego z 9 grudnia 1931 r. w Bliźnie istniało 71 budynków i wieś liczyła 367 mieszkańców. Wieś była dwukrotnie okupowana przez wojska rosyjskie podczas I wojny światowej, w okresie: 20 IX do 6 X 1914 r. oraz od 9 XI 1914 do 12 V 1915 r. Od 1918 r. działało tu kółko rolnicze, które założył Józef Ptaszek. Przed wybuchem II wojny światowej tereny leśne w obrębie wsi Blizna należały do właściciela majątku w Niwiskach Jana Hupki oraz bratanicy Ignacego Łukasiewicza - wynalazcy lampy naftowej - Heleny Łukasiewiczówny, którymi administrował jej mąż leśniczy Henryk Augustynowicz.

Droga wjazdowa do Blizny od strony Woli Ocieckiej

Fot. W. Gąsiewski (13 IV 2013 r.)

Stare zabudowania w Bliźnie mogące pamiętać czasy poligonu

Fot. W. Gąsiewski (13 IV 2013 r.)

Stare śródleśne opuszczone zabudowania w Bliźnie mogące pamiętać czasy poligonu

Fot. W. Gąsiewski (13 IV 2013 r.)

Ligejska Rzeczka i widok na pola i współczesną zabudowę wsi

Fot. W. Gąsiewski (13 IV 2013 r.)

OKUPACJA NIEMIECKA - WYSIEDLENIE I POWSTANIE POLIGONU

Wieś Blizna, prawdopodobnie jak i okoliczne miejscowości została zajęta przez Niemców pod koniec pierwszej dekady września 1939 r. W lipcu 1940 r. okupanci rozpoczęli masową akcję wysiedleń okolicznych miejscowości, m.in. Ocieka i Sadykierz na potrzeby tworzącego się poligonu. Wkrótce między 26 września, a 17 grudnia tego samego 1940 r. Niemcy nakazali opuszczenie przez mieszkańców także i Bliznę. Wyjątek stanowili tylko robotnicy leśni, którzy pozostali tam do jesieni 1943 r. Wiadomo też, że 1942 r. okupanci zamknęli tu szkołę, która została zburzona. Akcja wysiedleń obejmowała tereny między Wisłą, Wisłoką i Sanem, gdzie powstały trzy niemieckie poligony wojskowe: I. Truppenübungsplatz Süd (Południe) Dęba-Mielec, II Gutbezirk Truppenübungplatz Heidelager Dębica (Pustków) i III Truppenübungplatz der Luftwaffe (Gemeinde Górno). Wszystkie te trzy poligony powstały kosztem polskich osiedli i poza celem militarnym stanowiły one część niemieckiego programu kolonizacji i regermanizacji (Wiedereindeutschung) w oparciu o potomków kolonistów niemieckich tych terenów, które miały stanowić tzw. „wał niemiecki”.

Blizna po wysiedleniu z niej mieszkańców weszła w skład III poligonu SS Heidelager, którego główna siedziba rozlokowana była w budynkach fabrycznych i osiedlu mieszkaniowym Wytwórni Tworzyw Sztucznych „Lignoza” w Pustkowie koło Dębicy. Powstał tam również obóz jeniecki, obóz pracy oraz niemiecki obóz zagłady. Sam poligon jednak składał się z terenów śródleśnych wsi i miał kształt prostokąta o długości 25 km. Jego południowa granica przebiegała równolegle do toru kolejowego od Dębicy po Sędziszów. Na północy graniczył on z poligonem Wehrmachtu „Południe”, zachodni bok przebiegał wzdłuż drogi Mielec-Kolbuszowa do wsi Przyłęk. Poligon był szeroki na 20 km i sięgał od linii kolejowej Dębica-Mielec po drogę z Sędziszowa do Kolbuszowej.

SS- Truppenübungplatz Dębica (Heidelager)

Źródło: K. Skowroński, Wysiedlenia ludności polskiej w widłach Wisły i Sanu w latach okupacji 1939-1943. W: Studia nad okupacją hitlerowską południowo-wschodniej części Polski. Red. S. Zabierowski. Rzeszów 1976, s. 133.

Początkowo teren Blizny wraz z okolicą był placem ćwiczeń (Übungsplatz) na potrzeby poligonu Heidelager w Pustkowie. W 1942 r. tereny te zostały ogrodzone i mogły tam wejść osoby posiadające specjalny Ausweis, jednak dopiero pod koniec lata 1943 r. obszar Blizny nabrał szczególnego znaczenia. Stało się tak po zmasowanym nalocie brytyjskich sił RAF na poligon Peenemünde – położony na cyplu Uznam (Usedom – niem.) nad Bałtykiem, gdzie od II połowy 1936 r. działał niemiecki poligon rakietowy. Pomysłodawcą ulokowania tam największego podczas II wojny światowej tego typu poligonu był konstruktor Werner von Braun. Znaczenie Peenemünde wzrosło dopiero jednak pod koniec 1940 r., kiedy to niepowodzeniem dla Hitlera zakończyła się pierwsza faza bitwy o Anglię. Wówczas wódz III Rzeszy osobiście zainteresował się eksperymentami nad nową bronią i w bardzo dobrze wyposażonym i strzeżonym nadbałtyckim ośrodku zgromadzono najlepszych wówczas niemieckich fachowców, którzy rekrutowali się z niemieckich uczelni. Poza personelem cywilnym i wojskowym, pracowało tam ok. 10-12 tys. robotników cudzoziemskich, głównie przymusowych, a wśród nich także Polacy. Od 1938 r. prowadzono tam próby z bombami latającymi V-1 oraz rakietami typu A, w tym Aggregat A-4, które później otrzymały nazwę V-2. Do Anglików szczątkowe informacje o poligonie napływały od 1939 r., jednak dopiero wiosną 1943 r., w tym także dzięki polskiemu wywiadowi AK, mieli już pewną wiedzę na jego temat i w nocy z 17 na 18 sierpnia 1943 r. dokonali zmasowanego nalotu. Po zbombardowaniu Peenemünde już 28 sierpnia 1943 r. Niemcy podjęli decyzję o przeniesieniu produkcji rakiet w pobliżu miasta Nordhausen w olbrzymich tunelach w zboczach Gór Harzu, które otrzymały nazwę „Dora” i stały się filią obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie. Plan budowy podziemnej wytwórni V-2 otrzymał nazwę „Programm Süd”, zaś wytwórnia otrzymała nazwę Mittelwerk. W tym samym czasie podjęto również decyzję o przeniesieniu biur konstrukcyjnych do grot skalnych nad Taunsee, a poligonu doświadczalnego do Blizny w okupowanej Polsce poprzez rozbudowę istniejącego tam poligonu SS Heidelager Dębica.

Tymczasem w Bliźnie już pod koniec lata 1943 r. polski wywiad AK i BCh zaobserwował wzmożony ruch. Od pobliskiej stacji kolejowej Kochanówki zaczęto budować bocznicę kolejową do Blizny, cały teren objęto wzmożonymi patrolami SS, a wkrótce ogrodzono podwójnymi, a następnie potrójnymi zasiekami z drutu kolczastego. Przy ogrodzeniu dość gęsto ustawiano tablice z napisem: „Sperr Gebiet – Lebens Gefahr”. Rewir leśny Blizna specjalnym zarządzeniem został wyłączony z leśnictwa w Niwiskach i dostęp do niego stał się niemożliwy. Było to już w pierwszej dekadzie listopada 1943 r. Przy użyciu więźniów z pobliskiego obozu w Pustkowie zaczęto budować betonowe drogi, w tym do Pustkowa, rampy wyładowcze i fundamenty pod wyrzutnię. Do Blizny transportowano wciąż materiały budowlane, maszyny i obrabiarki, rozpoczęto też budowę hal. Na terenie pojawiało się także więcej SS-manów, a także dziwnie tu wyglądających cywilów oraz coraz liczniejsze oddziały Wehrmachtu z czerwonymi typowymi dla artylerzystów wypustkami na mundurach. Wkrótce na terenie uprzednio spalonych domów zbudowano całą atrapę wsi, stawiano chaty i zabudowania z dykty, na ogrodzeniach wieszano garnki lub pościel, w ogródkach umieszczono sztuczne kwiaty, a w pobliżu domów gipsowe zwierzęta, a nawet gipsowych ludzi. Jesienią 1943 r. na teren Blizny zaczęły przybywać m.in. transporty cystern oraz na długich lorach kolejowych foremne ładunki szczelnie zakryte brezentem. Cały teren otrzymał nazwę „Artileriezielfeld-Blizna” czyli poligon artyleryjski Blizna oraz kryptonim „Frieda”. Zakaz wstępu na ten teren obejmował również oddziały SS zarządzające obozem w Pustkowie. O tym wszystkim donosił wówczas wywiad AK, czemu Niemcy usiłowali przeciwdziałać, gdyż jesienią 1943 r. nastąpiły masowe aresztowania mężczyzn, Polaków w całej okolicy, którzy zostali wywiezieni w nieznanym kierunku. Zostali oni uwięzieni prawdopodobnie w obozie w Pustkowie, gdzie utworzono komando robocze pod nazwą „Blizna”. Bezpośrednio odpowiedzialnym za niemiecki program rakietowy już od początku lat 30. XX w. był gen. mjr dr inż. Walter Dornberger. W 1932 r. poznał studenta Wernera von Brauna, któremu powierzył zadanie konstruowania rakiet. Generał Dornberger i von Braun wizytowali poligon w Bliźnie. Starty obserwował też generał SS Hans Kammler, a 28 września 1943 r. w Bliźnie pojawił się osobiście Heinrich Himmler Reichsführer SS, który następnie dnia udał się do Wilczego Szańca aby zdać relację z przygotowań Hitlerowi. Wiosną 1944 r. Bliznę być może odwiedził Hitler, wracający ze swojej kwatery w Winnicy na Ukrainie. Informacja ta jest wielce prawdopodobna zważywszy, że „wódz Rzeszy” przebywał na Rzeszowszczyźnie i w poprzednich latach. Niemiecka kwatera znajdowała się m.in. w oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów Stępinie k. Strzyżowa. W istniejących tam do dziś fortyfikacjach, Hitler podejmował m.in. Mussoliniego.

Spotkanie niemieckich dowódców na poligonie w Bliźnie

Źródło: Ekspozycja w części muzealnej Parku Historycznego Blizna

BLIZNA JAKO POLIGON BRONI V-1 I V-2 NA PRZEŁOMIE 1943/1944 R.

Na podstawie meldunków i danych wywiadowczych AK, zdjęć lotniczych brytyjskiego RAF z kwietnia 1944 r., map sztabowych oraz relacji ustnych powstało kilka planów-szkiców poligonu rakietowego w Bliźnie. Ostatni z nich z 2012 r. opracowany przez Jacka Flisa, jest najbardziej szczegółowy, choć nie uwzględnia on niektórych obiektów z innych szkiców, jak np. baterii przeciwlotniczych czy zbiorników z paliwem. Z analizy różnych planów i szkiców poligonu w Bliźnie wynika m.in., że do wewnątrz ogrodzonej zasiekami kolczastymi strefy poligonu prowadziła betonowa droga biegnąca z Pustkowa (jej fragmenty zachowały się do dziś) oraz bocznica kolejowa ze stacji Kochanówka, gdzie znajdował się obóz koncentracyjny. Dróg w okolicy było więcej, m.in. do wsi Rzemień i Niwiska. Relacje i szkice mówią też o rampie wyładowczej. Na poligonie znajdowała się wyrzutnia, określana także jako rampa startowa do wystrzeliwania latających bomb V-1, której pozostałości istnieją do chwili obecnej. Obok tej wyrzutni znajdował się, zachowany do dziś niewielki schron obserwacyjny. W centralnej części poligonu znajdowało się również stanowisko startowe rakiet V-2, ale poza tym Rakiety te startowały jeszcze w innych miejscach. Na terenie ogrodzonym znajdowała się także hala montażowa-hangar. Była to budowla drewniana, postawiona na betonowych podstawach, które również zachowały się do dzisiaj. Na szkicach widać też baraki dla dowództwa i załogi, z tego trzy wewnątrz poligonu i trzy przy wjeździe na jego teren, które zapewne pełniły funkcje wartownicze.

Szkic sytuacyjny poligonu Blizna wg relacji Bogusława Letkiewicza

Źródło: E. Letkiewicz, „Byłem pracownikiem wywiadu podziemnego skierowanego specjalnie w rejon Blizny”. Ostatni raport wywiadowcy. Cz. 2. „Panorama”, R. 1974, nr 39, s. 8.

Blizna. Plan terenów doświadczalnych nowej broni

Źródło: APW, Meldunek Specjalny 1/R nr 242 z 12 VII 1944 r., zał. A. W: Meldunki miesięczne wywiadu przemysłowego KG ZWZ/AK 1941-1944. Faksymile. Wersja elektroniczna. Opr. A. Glass, Warszawa 2001.

Szkic orientacyjny poligonu Blizna wg Henryka Augustynowicza ps. „Rafał”

Źródło: J. Klich, Wątłe ślady Blizny. Wokół V-1 i V-2. „Nowiny”, cz. I. nr 299 z 4 XII 1985 r.

Poligon Blizna według szkicu AK ma mapie sztabowej – 1944 r.

Źródło: Kopia mapy zbiory własne autora

Poligon Blizna według szkicu AK ma mapie sztabowej – 1944 r.

Źródło: Kopia mapy zbiory własne autora

Zdjęcie lotnicze poligonu zrobione przez brytyjski RAF 15 kwietnia 1944 r.

Źródło: © RCAHMS. Licensor RCAHMS / aerial.rcahms.gov.uk

Szkic Jacka Flisa pokazuje również oddalone nieco na zachód budynki magazynowe, wieżę serwisową i stację transformatorową. Na szkicu sporządzonym przez wywiad AK widać usytuowanie dwóch stanowisk przeciwlotniczych, natomiast szkic wg Eugeniusza Letkiewicza i Jacka Flisa pokazuje jeszcze usytuowanie lądowiska, położenie posterunków SS - w Niwiskach oraz Woli Ocieckiej oraz wież wartowniczych stojących w pobliżu leśniczówek w Rzemieniu, Niwiskach i Woli Ocieckiej. Dużo szczegółów zawierają także zdjęcia lotnicze Blizny i okolic wykonane przez brytyjskich lotników RAF 15 kwietnia 1944 r. Wynika z nich, że wewnątrz poligonu było więcej miejsc startowych rakiet V-2. Teren pocięty jest drogami i rozjazdami, co świadczy o dość dużym ruchu w jego obrębie, także zdaje się, że liczba okopów była większa. Również określane na niektórych szkicach lotnisko polowe w Bliźnie mogło co najwyżej być lądowiskiem, które od południa ograniczone było ścianą lasu, a od północy Rzeczką Ligejską i kępami krzaków i mogło mieć długość ok 300 m, gdy tymczasem lotnisko polowe w pobliskiej Woli Ocieckiej, które jesienią 1944 r. zbudowali Sowieci miało długość ok. 2000 m. Obszar poligonu Blizna zamykał się w nieregularnym wielokącie o wymiarach maksimum ok. 2 km z południa na północ i także ok. 2 km ze wschodu na zachód i mógł mieć powierzchnię ok. 4 km kwadratowych, tj. ok. 400 hektarów.

Niemal równolegle z pracami budowlanymi na poligon w Bliźnie skierowano 444 baterię szkolno-doświadczalną (Lehr-und Versuchbatterie). Z kolei oddziały liniowe, które miały obsługiwać rakiety bojowe najpierw odbyły szkolenie teoretyczne w szkole artylerii w Koszalinie, a w listopadzie 1943 r. sukcesywnie oddziałami i bateriami wysyłano je na poligon Heidelager Blizna. Pierwszego odpalenia rakiety A-4 (V-2) dokonano 5 XI 1943 r. i do połowy marca 1944 r. wykonano ich 57, ale mniej niż połowa startów była udana, a tylko 4 dokładnie osiągnęły cel. 16 marca 1944 r. przybył do Blizny oddział artyleryjski Flak-Regiment 155 (W) do ćwiczenia startów latających bomb V-1. W dniach 14-17 IV 1944 r. wystrzelono ich 30, z czego 18 osiągnęło cel. Wystrzeliwane V-1 i V-2 latały w następujących kierunkach: Częstochowy, Końskich, Sochaczewa, Sandomierza, Kozienic i Dęblina, Łukowa, Siedlec, Sarnak, Drohiczyna, Siemiatycz, Bielska Podlaskiego, Kolbuszowej, Stalowej Woli i Rejowca. Część pocisków spadała też blisko samego poligonu, a niektóre eksplodowały przy starcie raniąc i zabijając żołnierzy obsługi. Istnieje też hipoteza, że latające bomby V-1 były magazynowane, a także i wystrzeliwane ok. 60 km od Blizny w tunelu pod Górą Żarnowską w Strzyżowie k. Rzeszowa. W niektórych źródłach pojawia się informacja, że lot rakiet V-2 obserwował samolot niemiecki, który startował z lotniska z Mielca. Rzeczywiście na niektóre starty przylatywał z Mielca mały samolot typu Storch ze specjalistą na pokładzie, który lądował na prowizorycznym lądowisku i stamtąd prowadzono obserwację. Natomiast przed startem latających bomb V-1 nadlatywał w podrzeszowskiego lotniska w Jasionce niemiecki szybki samolot typu FW-189, który krążył nad poligonem, a po starcie V-1 leciał jej śladem i ją obserwował. Większość pocisków, ok. 90% spadała na terenie oddalonym o ok. 5 km, w okolicy Niwisk. Ich części zbierali okoliczni mieszkańcy przekazując najczęściej pracownikom leśnictw, a ci z kolei ruchowi oporu. Było to bardzo niebezpieczne zajęcie, gdyż cały teren był szczególnie chroniony przez wywiad z Abwehry i SS. Jednym z najbardziej niebezpiecznych ich funkcjonariuszy był Haupsturmführer SS Albrecht, który pewnego razu zauważył w jednym z gospodarstw robotników leśnych blaszane części rakiety znalezione przez gospodynię w lesie, a służące jako poidło dla kur. Wówczas wywołał z domu tę kobietę i na oczach nieletnich dzieci ją zastrzelił.

Transport rakiety V-2 kolejką wąskotorową

Źródło: Ekspozycja w części muzealnej Parku Historycznego Blizna

Rakieta V-2 przygotowana do startu

Ekspozycja w części muzealnej Parku Historycznego Blizna. Makieta wykonana przez Andrzeja Drewsa (fot. W. Gąsiewski)

Makieta w skali 1:1 rakiety V-2 w Parku Historycznym Blizna, na pierwszym planie fragment kolejki wąskotorowej oraz planszy ze startującą rakietą

Fot. W. Gąsiewski (13 IV 2013 r.)

Makieta wyrzutni latających bomb V-1

Ekspozycja w części muzealnej Parku Historycznego Blizna. Makieta wykonana przez Andrzeja Drewsa (fot. W. Gąsiewski)

Zachowane betonowe podstawy i płyta wyrzutni V-1 oraz schron obserwacycjny

Fot. W. Gąsiewski (13 IV 2013 r.)

Hala montażowa z okresu pobytu wojsk niemieckich lub tuż po zajęciu poligonu przez wojska radzieckie

Źródło: Ekspozycja w części muzealnej Parku Historycznego Blizna

Betonowe fundamenty do nieistniejącej już dziś hali montażowej

Fot. W. Gąsiewski (13 IV 2013 r.)

Demontaż i sprawdzanie części rakiety V-2

Źródło: Ekspozycja w części muzealnej Parku Historycznego Blizna

Pozostałości betonowej obecnie pokrytej asfaltem drogi biegnącej przez wieś Blizna obok pozostałości hali montażowej

Fot. W. Gąsiewski (13 IV 2013 r.)

Pozostałości po stacji transformatorowej

Fot. W. Gąsiewski (13 IV 2013 r.)

Pozostałości fundamentów wieży obserwacyjnej

Fot. W. Gąsiewski (13 IV 2013 r.)

POLSKI RUCH OPORU W WALCE Z BRONIĄ V-1 I V-2 W REJONIE BLIZNY I W POLSCE

Już od 1940 r. ze strony AK teren obozu w Pustkowie obserwowały placówki podlegające komendom Obwodów AK „Kefir” (Kolbuszowa), „Deser” Dębica i „Mleko” Mielec. Szczególnie dużo informacji na ten temat zbierał nadleśniczy tamtejszych lasów inż. Mieczysław Stachowski „Maciej”, „Sęp”, komendant Podobwodu AK Sędziszów Małopolski „Sława”, a następnie Podobwodu AK Ropczyce. Z działalnością konspiracyjną w tym terenie związany był także: Eugeniusz Lazarowicz - lek. wet. w gospodarstwie rolnym SS; Eugeniusz Brąglewicz – leśniczy i Henryk Augustynowicz – leśniczy z Niwisk. W siatce wywiadowczej znajdowali się także inni leśniczy pracownicy leśnictwa z okolicy, m.in.: Edward Dubiel, Władysław Godek, Tadeusz Jankowski, Jan Jeleń, Józef Kędzior, Jan Kot, Aleksander Kozioł, Stanisław Marek, Stanisław Mróz, Ludwik Rokosz, Zbigniew Sołek, Władysław Szebla, Jan Świder, Adolf Wiktor, Władysław Żontowski i inni. Informacje o poligonie w „Bliźnie” docierały także od innych osób. Należał do nich m.in. Aleksander Rusin „Rusal”, konspiracyjny żołnierz Placówki ZWZ-AK Przecław, której twórcą i komendantem był absolwent podchorążówki Stefan Burdzy „Toporek”. Rusin organizacyjnie podlegał rozkazom Józefa Bułasia „Tangret” i to wraz z nim zbierali dane na temat niemieckiej bazy rakietowej. W działaniach wywiadowczych pomagała także miejscowa ludność oraz przymusowo wcieleni do Wehrmachtu Ślązacy, m.in. Jan Burzyk. AK-owcy zdobyte materiały przesyłali m.in. za pośrednictwem wywiadowcy – malarza Sławomira Góreckiego, który przysłany z Warszawy ulokował się w pobliskiej leśniczówce w Sokole. Dane na temat poligonu przekazywał także por. AK Eugeniusz Letkiewicz „Siewierz”, przedwojenny nauczyciel ze Śląska, oficer WP i uczestnik wojny obronnej z Niemcami w 1939 r., który po klęsce wrześniowej znalazł się u rodziny w Kolbuszowej, skąd pochodziła jego żona. W 1942 r. wstąpił w szeregi AK, a w listopadzie 1942 r. został zatrudniony w leśnictwie w Niwiskach, pod który podlegał rewir leśny Blizna. Oficjalnie był sekretarzem leśnictwa, a prywatnie uczył dzieci leśniczego Henryka Augustynowicza. W rzeczywistości jednak był zakonspirowanym oficerem wywiadu wojskowego KG AK. Por. E. Letkiewicz działalność wywiadowczą na terenie Blizny prowadził do końca lipca 1944 r. do dnia 24 lipca tego roku, kiedy to został aresztowany przez SS w Kolbuszowej, ale po przekupieniu niemieckiego oficera zbiegł i wrócił do Blizny ostrzec innych uczestników konspiracji. Por. Letkiewicz informacje nt. poligonu w Bliźnie dostarczał por. J. Tyszkiewiczowi ps. „Koral”, którego przełożonym był prof. Rządzki „Boryna”. Dane wywiadowcze poprzez Okręg Krakowski AK docierały do Oddziału II Informacyjnego KG AK w Warszawie. Materiały te gromadziła również komórka kontrwywiadu AK w Rzeszowie, na czele której od 1942 r. stał ppor. Mieczysław Wałęga („Jur”, „Mat”). Działania wywiadowcze AK wspierali także kapłani, m.in. ks. Jan Kurek „Nikodem” duszpasterz na terenie obozu, kapelan AK „Kefir”, Antoni Dunajecki, ks. Józef Stal, ks. Władysław Smoleń „Tylka”, „Szumilas” i ks. Adam Śmietana - z parafii kolbuszowskiej oraz kapelani AK z innych placówek: ks. Stanisław Kluz „Czak”, ks. Michał Filipiec „Ski”, ks. Bossowski „Żbik” i ks. Michał Sternal „Łęg”, „Morski”.

Zdjęcia leśników z okolic Blizny, którzy współpracowali w zakresie zbierania danych o niemieckiej broni V-1 i V-2

 

Źródło: Ekspozycja w części muzealnej Parku Historycznego Blizna

W działania wywiadowcze w rejonie Blizny i współpracę z AK włączyli się także miejscowi konspiracyjni żołnierze BCh, którzy byli pracownikami leśnymi, a wśród nich Piotr Kluk „Orzech” - kierownik gminnej trójki „Rocha”, Michał Kasza - gminny komendant LSB z Niwisk i Józef Świder. Na zlecenie z-cy komendanta kolbuszowskiego obwodu BCh Stanisława Kosiorowskiego ps. „Zarzycki” mieli mu przekazywać informacje na temat poligonu Blizna oraz startujących i spadających rakiet. Na terenie poligonu Blizna, który w organizacji „Rocha” i BCh w powiecie kolbuszowskim nosił kryptonim „Owoc”, działał pluton BCh, kryptonim „Bór”, którego dowódcą był kpr Zygmunt Jemioło „Dynak”. Funkcję łącznika między placówkami BCh w Kolbuszowej Górnej, a następnie AK pełnił m.in. Julian Polek „Apoloniusz”. Nie obyło się też bez ofiar wśród należących do ruchu oporu chłopów, np. w przysiółku Poręby Hucisko w powiecie kolbuszowskim gestapowcy 20 maja 1944 r. aresztowali Józefa Świdra - przewodniczącego trójki gromadzkiej „Rocha”, który rozbierał część upadłej rakiety. J. Świder zginął w obozie w Pustkowie. BCh prowadziły także i w tym terenie akcje o charakterze zbrojnym i sabotażowym, np. działający w kolbuszowskim oddział partyzancki „Burza”, który sformowany został z chłopów z wysiedlonych przez Niemców miejscowości, w tym Blizny, latem 1943 r. zniszczył granatami w rejonie Blizny niemiecką koparkę torfu. Role wywiadowcze pełnili także więźniowie Komando „Blizna”, jednym z nich był Stefan Świderski „Chrobry”, który był świadkiem pierwszych prób z rakietami. Meldunki przekazywał w formie grypsu matce, a ta oddawała je sierż. Bernardowi Haraczowi.

ONI OCALILI LONDYN - OPERACJA „MOST III”

Akcja zbierania części rakiet V-2 i latających bomb, które upadały w różnych częściach kraju prowadzona była na ogromną skalę. Obserwacje rakiet i pocisków wystrzelonych w Bliźnie prowadzono także w okręgach Lubelskim, Warszawskim i Kielecko-Radomskim AK. 20 maja 1944 r. jedna z rakiet spadła do rzeki Bug w okolicy wsi Kózki i Sarnaki. Natychmiast kontrolę nad terenem objęły oddziały Obwodu AK Siedlce, wchodzącego w skład Podokręgu Warszawa- Wschód i żołnierze kompanii kpt. Leguta zamaskowali wystające z wody części rakiety. Po kilku dniach w nocy 28 maja gospodarz ze wsi Czuryłło ze wsi Klimczyce sprowadził kilka koni i z pomocą partyzantów AK niewypał został wyciągnięty i ukryty w chłopskiej stodole. Tam ważąca ok. 3 tony rakieta została rozmontowana i w częściach przewieziona do Warszawy. Był tam m.in. aparat nadawczo-odbiorczy, który mógł posłużyć do zbudowania własnej radiostacji w celu przekierowania lotu rakiety. Następnie po skompletowaniu najważniejszych części oraz wykonania rysunków i fotografii cały materiał postanowiono wysłać samolotem do Wielkiej Brytanii. Do tej pory jednak piloci angielscy dokonywali tylko zrzutów z bronią i zaopatrzeniem dla żołnierzy AK. Jednak w nocy z 15 na 16 kwietnia 1944 r. w ramach operacji „Wildhorn I” – „Most I”, angielski samolot wylądował i wystartował z prowizorycznego lądowiska pod Lublinem. Podobną akcję „Wildhorn II” – „Most II” przeprowadzono w nocy z 29 na 30 maja pod Tarnowem. Postanowiono więc w ramach podobnej operacji „Wildhorn III” – „Most III” przetransportować części rakiety drogą lotniczą do Wielkiej Brytanii, używając samolotu transportowego Douglas C-47 Dakota. Po raz kolejny miało się to odbyć na lotnisku „Motyl” w rejonie miejscowości Wał-Ruda (południe) - Jadowniki Mokre (północ) i Przybysławice (wschód) po lewej stronie rzeczki Kisielina, na terenie działania Inspektoratu AK Tarnów, a odpowiedzialnym za bezpieczeństwo lądowiska był kpt. Władysław Kabata „Brzechwa”. Wcześniej z Warszawy do Tarnowa przewieziono części rakiety ukryte w dwóch butlach tlenowych. Akcja zaczęła się nocą 25 lipca 1944 r., ale dopiero 23 minuty po północy, już 26 czerwca, angielska Dakota, której kapitanem był nowozelandzki pilot F/Lt. Stanley G. Gulliford, wylądowała na podmokłym po lipcowych deszczach lądowisku. Z samolotu przejęto ładunek, pocztę oraz czterech pasażerów kurierów AK, zaś na ich miejsce wsiadło pięć osób z AK, którzy doskonale znali szczegóły dotyczące niemieckich rakiet. Załadowano też ok. 50 kg. części V-2. Po godzinie od lądowania, po trzech nieudanych próbach samolot wystartował w drogę powrotną i w bazie lotniczej w Campo Cassale wylądował o 5.43 rano. Cała operacja „III Most” trwała więc 10 godzin i 15 minut. Akcja, począwszy od zdobycia niewybuchu rakiety, przewiezieniu jej do Warszaw, a następnie do Tarnowa, a potem przez Włochy do Londynu ta przeszła do historii II wojny światowej i została uwieczniona w literaturze i w angielskim filmie pt. „Oni ocalili Londyn”. Pozwoliła ona uratować wiele istnień ludzkich, choć nie jest odpowiednio jeszcze doceniona i upamiętniona.

Części rakiet V-2 i latających bomb odnalezione w okolicach poligonu Blizna

Źródło: Ekspozycja w części muzealnej Parku Historycznego Blizna (fot. W. Gąsiewski)

Części rakiet V-2 i latających bomb odnalezione w okolicach poligonu Blizna

Źródło: Ekspozycja w części muzealnej Parku Historycznego Blizna (fot. W. Gąsiewski)

OPANOWANIE BLIZNY PRZEZ PARTYZANTÓW AK I SOWIETÓW

Ostatnie dni pobytu Niemców w Bliźnie w lipcu 1944 r. i wyzwolenie tego terenu spod ich panowania okryte są woalem tajemnicy. Szczególnie rozbieżne są daty i udział oddziałów AK w zdobyciu Blizny. Kwestionowany jest termin podawany przez Aleksandra Rusina „Rusala”, który wspominał że na początku lipca na mocy rozkazu komendanta Obwodu AK Mielec, Konstantego Łubieńskiego ps. „Ignacy” rozpoczęła się akcja zdobywania poligonu. Wziął w niej udział oddział „Rusala” oraz Józefa Wałka „Żbika”, które wchodziły w skład zgrupowania „Pobudka” pod dowództwem kpt. Władysława Kwarcianego ps. Świerszcz”. W sumie było to 72 partyzantów, podzielonych na trzy grupy. Niemcy stawiali tylko chaotyczny opór i zaskoczeni wycofali się. Partyzanci zdobyli w nieuszkodzonym stanie wyrzutnię pocisków V-1, częściowo uszkodzone wyrzutnię rakiet V-2, magazyny z częściami rakiet, których Niemcy nie zdołali wywieźć oraz trzech jeńców. Jak wspomina dalej Aleksander Rusin, AK-owcy wystawili na zdobytym terenie warty i mimo prób odbicia poligonu przez Niemców pozostali tam do 12 lipca, tj. do chwili pojawienia się wojsk radzieckich. Większość historyków kwestionuje nie tyle zdobycie Blizny przez partyzantów AK, co raczej termin tego wydarzenia, przesuwając go na okres między 23 lipca, a 4 sierpnia 1944 r. Tymczasem Rusin wspomina także, że na początku lipca do jego oddziału zgłosiła się 7-osobowa uzbrojona grupa partyzantów radzieckich pod dowództwem kapitana, która zasiliła jego oddział, biorąc też udział w zdobywaniu Blizny.

Pozostałości po walkach w 1944 r. w rejonie Blizny

Źródło: ekspozycja w części muzealnej Parku Historycznego Blizna (fot. W. Gąsiewski)

Członkowie komisji radzieckiej na poligonie w Bliźnie

Źródło: ekspozycja w części muzealnej Parku Historycznego Blizna

W rejonie tym działała także grupa wywiadowców radzieckich, którzy pod koniec lipca drogą radiową przesyłali informacje na temat wyrzutni rakiet, a także usytuowania wojsk niemieckich. Historycy zajmujący się niemiecką bronią V-1 i V-2, w tym także poligonem w Bliźnie, nie wspominają nic o działaniach sowieckiego wywiadu i wiedzy Rosjan na temat prób z tą bronią pomiędzy Dębicą, Kolbuszową i Mielcem. W tym kontekście zagadkowym staje się fakt, że już 13 lipca 1944 r. premier Wielkiej Brytanii Winston Churchil depeszował do Stalina prosząc o zabezpieczenie aparatury i urządzeń niemieckiego ośrodka eksperymentalnego z bombami rakietowymi, jak to określił w rejonie „Dębic”. W dwa dni później 15 lipca, Stalin zwrócił się do Anglików o doprecyzowanie położenia geograficznego „ośrodka”, na co 19 lipca Churchil podał współrzędne odpowiadające Bliźnie. Nie wiadomo dlaczego Anglicy uważali, że już 27 lipca Rosjanie opanowali tereny pod Dębicą i domagali się wpuszczenia na ten obszar grupy specjalistów, która natychmiast ruszyła z Teheranu. Szef tej grupy Sanders przyleciał do Moskwy i chciał od razu lecieć do Dębicy. Tymczasem czołowe oddziały Armii Czerwonej 1 Frontu Ukraińskiego znalazły się w rejonie Blizny w pierwszym tygodniu sierpnia 1944 r. Według różnych źródeł Sowieci zdobyli ten teren między 1 a 5 sierpnia. Jednak już 4 sierpnia sowiecki Państwowy Komitet Obrony skierował do 60. Armii gen. Pawła Kuroczkina z I Frontu Ukraińskiego grupę specjalistów z dziedziny lotnictwa z gen. mjr. Piotrem Fiodorowem kierownikiem instytutu naukowo-badawczego nr 1 (NII-1) na czele, w celu przeprowadzenia dochodzenia na temat niemieckich prób rakietowych w Polsce. Grupa ta w okresie od 5 sierpnia do 4 września 1944 r. dokonywała badań na terenie Blizny. Tymczasem Aleksander Rusin wspomina dalej, że 6 sierpnia do jego domu w Dobryninie przyjechała z Lublina międzynarodowa komisja z 24 udziałem przedstawicieli amerykańskich, angielskich, francuskich i radzieckich w celu odebrania obiektów oraz uzyskania informacji na temat wyrzutni. Z kolei według innych źródeł taka komisja i to tylko Anglicy, wylądowała na lotnisku polowym w pobliżu Blizny dopiero 3 września 1944 r. W zespole zwanym „misją Sandersa” byli m.in. dwaj oficerowie Wilkinson i Burder, którzy wcześniej badali szczątki rakiety A-4 (V-2), wystrzelonej jeszcze w Peenemünde. Jej niewybuch spadł w Szwecji i stamtąd, podobnie jak z Polski wywieziono go do Anglii. Jednak Rosjanie w Bliźnie już wcześniej znaleźli części rakiet, urządzenia elektroniczne i inne. Brytyjczycy rozmawiali więc z okolicznymi mieszkańcami, którzy przekazali im części rakiet ukryte przed Sowietami. Angielska komisja 22 września wróciła do Londynu, w tym czasie rakiety V-2 były już używane przez Niemców do bombardowania Anglii. Plonem „misji Sandersa” było jednak 1,5 tony części rakiet zebranych w Bliźnie, które rosyjskim samolotem miały polecieć do Londynu, ale nigdy tam nie dotarły. Wiadomo też, że w październiku 1944 r. Brytyjczycy w ramach współpracy przekazali Sowietom jeden egzemplarz bomby latającej V- 1. Rosyjscy specjaliści w Bliźnie przebywali do listopada 1944 r., a gen. Fiodorow uzyskawszy informację o odnalezionych nowych fragmentach rakiet na początku stycznia 1945 r., na czele 10-osobowego zespołu znów przyleciał do Polski, prowadząc badania do 7 lutego tego roku. Podczas powrotu samolot DC-3, z powracającym sowieckim generałem uległ katastrofie, w której załoga i cała ekipa wraz z Fiodorowem zginęła.

Należy także wspomnieć, że Blizna w tym czasie leżała w pasie frontowym. 8 sierpnia 1944 r. oddziały 14 i 78 gwardyjskiej dywizji armii generała Żdanowa wsparte 13 i 14 pancernymi brygadami korpusu generała Połubojarowa ruszyły w kierunku dębickim, ale front niewiele się przesunął i dopiero 20 sierpnia m.in. spod pobliskiej Ocieki rozpoczęła się nawała ogniowa, w tym słynnych „Katiusz”. Do ataku ruszyły także eskadry szturmowych „Iłów” i w wyniku zaciętych walk, najpierw Pustków, a następnie 22/23 sierpnia została wyzwolona Dębica.

4 XI 2007 r. spotkanie wspomnieniowe w Nadleśnictwie Tuszyma, trzeci z prawej Aleksander Rusin, wśród uczestników m.in. nadleśniczy Zygmunt Jurasz, Andrzej Żylicz i red. Adam Sikorski

Fot. W. Gąsiewski

Płk w st. spocz. Aleksander Rusin

Źródło: Ekspozycja w części muzealnej Parku Historycznego Blizna

Po czym front się ustabilizował i do początku 1945 r. część Ziemi Dębickiej nadal pozostawała pod okupacją niemiecką. Nie wiadomo jak długo Sowieci przebywali na terenie poligonu Blizna, ale w leżącej kilka kilometrów od Blizny - Woli Ocieckiej Rosjanie wybudowali lotnisko polowe, które aktywnie funkcjonowało do końca wojny, a więc do wiosny 1945 r. Prawdopodobnie także wówczas Rosjanie opuścili teren poligonu w Bliźnie, gdzie wrócili wysiedleni mieszkańcy i rozpoczęli odbudowę zniszczonych domostw. Nie oznacza to jednak zakończenia zainteresowania wojska tym regionem. Już po zakończeniu wojny prawdopodobnie w 1945 r. w lasach w okolicy Przyłęku, powstał polski poligon wojskowy, położony na południe od drogi Mielec- Kolbuszowa i na zachód od drogi Przyłęk-Niwiska, oddalony ok. 10 km od wsi i poligonu Blizna. Na poligonie tym odbywały się prawdopodobnie ćwiczenia artyleryjskie. Widziano tam np. ciężkie działa na podwoziach gąsienicowych. Poligon był silnie strzeżony i na rogatkach w Przyłęku od strony drogi Mielec-Kolbuszowa znajdował się szlaban i wartownia. W lasach, na terenie poligonu wybudowano murowane i drewniane kwatery dla wojska, a na potrzeby transportowe specjalnie zbudowano kamienną drogę biegnącą od szosy mieleckiej w kierunku wsi Łuże. Droga ta istnieje do chwili obecnej. Poligon na początku lat 50. został zlikwidowany, domy rozebrano i uzyskany z nich materiał sprzedano okolicznym mieszkańcom. Niewiele o tym poligonie wiemy, ale musiał mieć duże znaczenie skoro prawdopodobnie przebywał tu z wizytacją na przełomie lat 40/50. ówczesny marszałek Polski, Konstanty Rokossowski. Teren w okolicy Blizny nie podlegał jednak zupełnie nowej „władzy ludowej”. Operował tu kilkuosobowy oddział Aleksandra Rusina „Olka”, który działał w antykomunistycznym podziemiu. W okolice te zapuszczali się żołnierze Hieronima Dekutowskiego „Zapory” oraz Wojciecha Lisa „Mściciela”, który 14 września 1946 r. spotkał się w Bliźnie z Rusinem, po rozbiciu Spółdzielni „Dobra Praca” w Dobryninie.

UPAMIĘTNIANIE WALKI POLAKÓW Z NIEMIECKĄ WUNDERWAFFE PARK HISTORYCZNY BLIZNA

Na początku 1945 r. po sowieckiej ofensywie styczniowej wysiedleni mieszkańcy Blizny zaczęli wracać do swoich domostw, niektórych jednak całkowicie zniszczonych przez okupantów. Często więc elementy drewniane z poniemieckich budowli poligonowych stanowiły materiał do odbudowy. Zgruzowane zostały betonowe drogi dojazdowe służąc np. jako materiał do fundamentów. Pozostała tylko betonowa droga z Blizny do Woli Ocieckiej i Pustkowa, którą pokryto asfaltem oraz ceglano-betonowe schrony, żelbetonowe płyty startowe, filary hali montażowej i betonowe fundamenty wieży obserwacyjnej. Rozmontowana została kolejka wąskotorowa. Władze przez cały okres PRL, a także przez pierwsze lata III RP po 1990 r. zupełnie nie interesowały się pozostałościami poligonu. Nieco lepiej było pod względem opracowań historycznych, które po 1956 r. nieśmiało przebijały się przez komunistyczną cenzurę. Do pionierów można tu zaliczyć Bogdana Arcta, który w 1958 r. w słynnej serii „żółtego tygrysa” opublikował historyczną mikro opowieść pt. „W pościgu za V-1”, gdzie pisał także o poligonie „Blizne”. W 1957 r. Roman Bratny wydał książkę „Kolumbowie. Rocznik 20”, w której w sfabularyzowany sposób na tle działań AK pojawił się wątek Blizny. W 1958 r. zaczęto w Polsce wyświetlać angielski film w reżyserii Sewella Vernona pt. „Battle of the V-1” z polskim tytułem „Oni ocalili Londyn”. W latach 60. XX w. najrozleglejsze badania na temat V-1 i V-2, z uwzględnieniem Blizny przeprowadził Michał Wojewódzki publikując w 1960 r. książkę „Na tropach Wunderwaffe”, a w 1970 r. „Akcja V-1 i V-2”. W 1966 r. we „Wrocławskim Tygodniku Katolików” ukazał się artykuł mieleckiego historyka Mirosława Maciągi pt.

Park Historyczny Blizna

Fot. W. Gąsiewski (13 IV 2013 r.)

„Piękny finał bitwy o tajemnice V-1 i V-2”. Lista krajowych publikacji, głównie jednak prasowych w latach 70. i 80. powiększała się. Powstawały też filmy dokumentalne. Blizna pojawiła się też w przewodnikach PTTK i została umieszczona na szlakach turystycznych. Po 1989 r. wraz z powstaniem Światowego Związku Żołnierzy AK, lokalne środowiska kombatanckie m.in. w Ropczycach i Sędziszowie Małopolskim podejmowały także tematykę walki ruchu oporu z bronią V- i V-2, włączyła się w to także młodzież Związku Strzeleckiego „Strzelec” OSW oraz Ligi Obrony Kraju. Działania te podjęli również leśnicy, a szczególnie nadleśniczy Zygmunt Jurasz z Nadleśnictwa Tuszyma, który zorganizował mini ekspozycję pamiątek na ten temat. Działania te szczególnie ożywiły się po roku 2000. Ukazały się wówczas kolejne publikacje, odbyły się konferencje naukowe, „żywe lekcje i historii” i spotkania kombatantów. Blizną zajął się również red. Adam Sikorski z TVP Lublin w swoim cyklu dokumentalnym „Było nie minęło”.

Ukoronowaniem tych działań była decyzja utworzenia Parku Historycznego Blizna, który powstał z inicjatywy i na wniosek mieszkańców sołectwa Blizna przy poparciu Rady Gminy w Ostrowie. Inwestycja ta była odpowiedzią na oczekiwania turystów i ludzi zainteresowanych historią. Głównym celem utworzenia Parku jest ocalenie od zapomnienia prawdy historycznej o miejscu, które odegrało bardzo dużą rolę w historii II wojny światowej oraz późniejszym kształtowaniu techniki wojskowej. Park powstał dokładnie w terenie autentycznej lokalizacji niemieckiego poligonu broni rakietowej V1 i V2. Park Historyczny Blizna mieści się na terenie gminy Ostrów w południowo-wschodniej Polsce w województwie podkarpackim. W odległości niespełna 40 kilometrów od stolicy województwa - miasta Rzeszowa. Współinicjatorami byli m.in. lokalni historycy, zaś jego koncepcja współtworzona była przy współpracy ze stroną niemiecką, którą reprezentował Konsul Republiki Federalnej w Krakowie, a także samorząd gminy Peenemünde, z którą Gmina Ostrów podpisała porozumienie o współpracy. Od 2009 rozpoczęła się realizacja projektu o nazwie „Park Historyczny Blizna i Pustków - droga pamięci i pojednania”, którego wartość w części Budowy Parku Historycznego Blizna wyniosła 1.754.065,28 zł z czego ok. 85% tej kwoty dofinansował Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2007-2013. Współfinansowanie projektu zapewniła też Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej. Park był budowany w latach 2010-2011, a w ramach prac wykonano m.in. drewniane ogrodzenia, alejki z kostki brukowej, fragmenty szyn kolejki wąskotorowej, okopu obserwacyjnego oraz plansze informacyjne. W centralnym punkcie parku ustawiono makietę rakiety V-2 w skali 1:1. Na cele ekspozycji muzealnej postawiono drewniany pawilon, podobny do baraku z okresu II wojny światowej. Obok parku usytuowany jest także parking. Uroczystość otwarcia odbyła się 27 sierpnia 2011 r. Od tego czasu odwiedziły go już liczne grupy turystów zarówno z Polski jak i zagranicy. 28 sierpnia 2011 r. odbył tu się II Zlot Militarny, a w dniach 4, 5 sierpnia 2012 r. III Zlot Militarny. Informacje o parku znalazły się w mediach lokalnych i krajowych, a dodatkowo w celach promocyjnych na terenie Parku 9 listopada 2011 r. odbyła się konferencja władz samorządowych gminy Ostrów. Samorząd gminy wydał też okolicznościowe foldery i przewodnik pt. „Gmina Ostrów”, gdzie zamieszczone są informacje o Parku Historycznym Blizna. W Parku sukcesywnie przybywa eksponatów, zdjęć i dokumentów, a wiosną 2013 r. została ustawiona makieta w skali 1:1 latającej bomby V-1, która również była wystrzeliwana z poligonu w Bliźnie.

ŹRÓDŁA

A. Adamski, Człowiek, który wykradł Niemcom „cudowną broń”. „Nowiny”. R. 2008, nr 44, s. 14.
B. Arct, Polacy w walce z bronią „V”. Warszawa 1972.
B. Arct, W pościgu za V-1. Warszawa 1958.
K. Babiarz, Spotkanie z legendą [Aleksandrem Rusinem PS. „Rusal”]. „Nadwisłocze”. R. 2004, nr 4, s. 30-33.
Będzie porozumienie z Niemcami. „Reporter”. R. 2007, nr 5, s. 7.
Blizna Park Historyczny. Folder. Ostrów [2012].
T. Burakowski, A. Sala, Rakiety i pociski kierowane. Cz. I. Warszawa 1960.
B. Chrzanowski, Pomorska konspiracja w walce z bronią V w latach 1943-1944. W: Tajemnice Blizny.
Red. R. Wnuk, R. Zapart. Gdańsk 2012.
Z. Czarnotta, Z. Muszumański, Artyleria rakietowa Wehrmachtu. Warszawa 1995.
A. Dębiec, Poszukiwacze odnaleźli rakietę V-2. „Nowiny”. R. 2007, nr 130, s. 4.
W. Dichter, R. Odoliński, L. Brzeźny, M. Derentowicz, Z. Krzesiewicz, Rakiety i pociski kierowane. Cz. II. Warszawa 1960.
A. Drews, Tajemnice Blizny. „Nadwisłocze”. R. 2007, nr 3, s. 38-39.
L. Harla, Pustków przypomina. Rzeszów [1967].
A. Huber, Dzwony ocieckie. „Nadwisłocze”. R. 2012, nr 3, s. 12-14.
A. Huber, Ludzie z Porąb i Woli Ocieckiej. „Nadwisłocze”. R. 2012, nr 3, s. 15.
J. Garliński, Hitlers last Weapons. The underground war against the V1 and V2. Londyn 1978.
W. Gąsiewski, Blizna – fakty i sensacje. „Nadwisłocze”. R. 2007, nr 2, s. 33-35.
W. Gąsiewski, Leksykon Ziemi Mieleckiej. Mielec 2006.
W. Gąsiewski, Rakiety w Bliźnie i „Łosie” w Mielcu. [Rozmowa z redaktorem Adamem Sikorskim podczas realizacji programu telewizyjnego na terenie byłego poligonu rakietowego w Bliźnie]. „Nadwisłocze”.
R. 2007, nr 3, s. 34-35.
W. Gąsiewski, Nadleśnictwo Tuszyma były poligon – Blizna. Rozmowa z nadleśniczym Nadleśnictwa
Tuszyma – Zygmuntem Juraszem. „Nadwisłocze”. R. 2007, nr 3, s. 36-37.
W. Gąsiewski, „…nie minęło w Bliźnie”. „Nadwisłocze”. R. 2008, nr 2, s. 23.
W. Gąsiewski, Bogdan Arct „W pościgu za V-1”. „Nadwisłocze”. R. 2008, nr 3, s. 25.
W. Gąsiewski, Park Historyczny Blizna. „Nadwisłocze”. R. 2011, nr 3, s. 45.
W. Gąsiewski, Poligon Blizna – fakty, mity i sensacje… „Nadwisłocze”. R. 2011, nr 4, s. 29.
A. Glass, S. Kodarczuk, D. Stepniewska, Wywiad Armii Krajowej w walce z V-1 i V-2. [Warszawa] 2000.
R. K[isiel], Muzeum Wunderwaffe. „Nadwisłocze”. R. 2008, nr 2, s. 12.
R. K[isiel], Obóz zagłady, a podbój kosmosu…, „Nadwisłocze”. R. 2009, nr 3, s. 47-49.
R. Kisiel, Od podmieleckiej wioski do… wyprawy na księżyc. „Nadwisłocze”. R. 2011, nr 3, s. 46-47.
R. K[isiel], Śladami „cudownej broni” Hitlera. „Nadwisłocze”. R. 2012, nr 2, s. 24.
R. K[isiel], Niewybuchy w lasach Blizny. „Nadwisłocze”. R. 2012, nr 3, s. 17.
J. Klich, Wątłe ślady Blizny. Wokół V-1 i V-2. „Nowiny”, cz. I. nr 299 z 4 XII 1985 r.; cz. II. nr 301 z 28 XII 1985 r.
S. Kordaczuk, Badania terenowe – próby niemieckiej broni V-1 i V-2 na Podlasiu. „Explorator” nr 12, s. 47-62.
S. Kordaczuk, Ślady prób z niemieckimi bombami latającymi V-1 i rakietami balistycznymi V-2 na Podlasiu. W: Tajemnice Blizny. Red. R. Wnuk, R. Zapart. Gdańsk 2012.
S. Kordaczuk, B. Wróbel, Tajne bronie Hitlera. Ślad polski. Warszawa 2012.
S. Kosiński, Lotnisko polowe w Woli Ocieckiej. „Nadwisłocze”. R. 2011, nr 3, 44-45.
S. Kosiński, Niemiecki poligon SS w Pustkowie. „Nadwisłocze”. R. 2012, nr 1, s. 29-30;
R. 2012, nr 2, s. 22-24.
L. Kubik, Wokół Blizny. „Tygodnik Powszechny”. R. 1968, nr 48.
H. Lawera, A. Bata, Gmina Ostrów. Krosno 2012.
T. Lenartowicz, Blizna – fakty i wspomnienia. Uwagi do artykułu Obóz Zagłady a podbój kosmosu... „Nadwisłocze”. R. 2009, nr 4, s. 26.
T. Lenartowicz, Nieznani zdobywcy tajemnic niemieckich rakiet V-1 i V-2. Cz. I. „Nadwisłocze”. R.
2007, nr 2, s. 32; Cz. II., nr 3, s. 37, Zakończenie, nr 4, s. 33.
T. Lenartowicz, W obronie „Rusala”. „Nadwisłocze”. R. 2010, nr 3, 49.
Meldunki miesięczne wywiadu przemysłowego KG ZWZ/AK 1941-1944. Faksymile. Wersja elektroniczna. Opr. A. Glass, Warszawa 2001.
E. Letkiewicz, „Byłem pracownikiem wywiadu podziemnego skierowanego specjalnie w rejon Blizny”.
Ostatni raport wywiadowcy. Cz. 1. „Panorama”. R. 1974, nr 38, s. 18. Cz. 2. „Panorama”, R. 1974, nr 39, s. 8-9.
F. Lewicki, AK w operacji V2 Sarnaki. [Sarnaki] 1995.
K. Łubieński, Kartki z wojny. Warszawa 1976.
M. Maciąg[a], Piękny finał bitwy o tajemnicę V1 i V2. „WTK”. R. 1966, nr 42.
J. Magdoń, J. Flis, Blizna po latach. Historia i pamięć. W: Tajemnice Blizny. Red. R. Wnuk, R. Zapart. Gdańsk 2012.
T. Magierski, Poligon wojskowy formacji SS-Heidelager i obozy wyniszczenia na jego terenie. Rzeszów 1993, mps pr. mgr.
M. Matosiuk. Kalendarium II wojny światowej. Armia Radziecka w Siemiatyczach. „Kurier Siemiatycki”.
R. 2006, nr 33, s. 18-19.
M. Middlebrook, Nalot na Peenemünde. Warszawa 1987.
A. Olejko, Operacja „Wildhorn III”-„Most III”, czyli jak elementy rakiety V-2 wywieziono z okupowanej Polski.
Dokumenty, relacje, wspomnienia. W: Tajemnice Blizny. Red. R. Wnuk, R. Zapart. Gdańsk 2012.
Orlewski, Marcisz, V-1 pod Strzyżowem. B.m. i daty wyd.
G. Ostasz, Struktury wywiadowcze Podokręgu Rzeszów Armii Krajowej. W: Tajemnice Blizny. Red. R. Wnuk, R. Zapart. Gdańsk 2012.
Sz. Pawlikowski, Sprawozdanie z nadzoru archeologicznego prac poszukiwawczych z wykorzystaniem sprzętu elektronicznego prowadzonych w rejonie miejscowości Blizna, gm. Ostrów, pow. Ropczycko-Sędziszowski, woj. Podkarpackie. Kraków 2010, mps: http://www.muzeum-ak.pl
P. Róg, Sędziszowska AK w akcji Blizna. „Biuletny Sędziszowski. R. 2004, nr 8, s. 16.
A. Rusin, Moje spotkania z hitlerowcami i stalinowcami. W: Mielec. Studia i materiały z dziejów miasta i regionu. T. 3. Red. F. Kiryk. Mielec 1994.
T. Sikorski, Rakieta V-2 w Krupicach – ciąg dalszy. „Głos Siemiatycz”. B.d. wyd., s. 9.
T. Sikorski, Znaleźliśmy szczątki V-2. „Głos Siemiatycz”. B.d. wyd., s. 9.
K. Skowroński, Wysiedlenia ludności polskiej w widłach Wisły i Sanu w latach okupacji 1939-1943. W: Studia nad okupacją hitlerowską południowo-wschodniej części Polski. Red. S. Zabierowski. Rzeszów 1976, s. 115-140.
A. Suchcitz, Wiadomości polskiego wywiadu o bombach latających V-1 i rakietach V-2 w ocenie brytyjczyków – ze zbiorów Studium Polski Podziemnej. W: Tajemnice Blizny. Red. R. Wnuk, R. Zapart. Gdańsk 2012.
M. Surdej, Oddział partyzancki Wojciecha Lisa 1941-1948. Rzeszów-Mielec 2009.
M. Surdej, M. Flis, Poligon rakietowy Blizna 1943-1944. W: Tajemnice Blizny. Red. R. Wnuk, R. Zapart. Gdańsk 2012.
W. Szymczyk, Zwycięskie lato. Rzeszów 1977.
M. Szumski, Od V-2 do współczesnych broni rakietowych. W: Tajemnice Blizny. Red. R. Wnuk, R. Zapart. Gdańsk 2012.
Tajemnice Blizny. Red. R. Wnuk, R. Zapart. Gdańsk 2012.
A. Wasak, Legenda Podlasia. „Nasz dziennik”. 6 VII 2006, s. 10.
W. Wilbik-Jagusztynowa, Bataliony Chłopskie na Rzeszowszczyźnie. Warszawa 1973.
M. Wojewódzki, Akcja V-1, V-1. Warszawa 1984.
M. Wojewódzki, Na tropie Wunderwaffe. Warszawa 1961.
M. Wojewódzki. Polacy w walce z bronią V. Warszawa 1971.
G. Woźny, „Było nie minęło” w Ropczycach. Żywa lekcja historii. „Nadwisłocze”. R. 2007, nr 4, s. 34.
B. Wróbel, Blizna – Heidelager. „Explorator” nr 12, s. 4-15.
S. Zabierowski, Pustków hitlerowskie obozy wyniszczenia w służbie poligonu SS. Rzeszów 1981.
A. Zagórski, Obwód AK Mielec przed i po „Burzy”. W: Mielec. Studia i materiały z dziejów miasta i regionu. T. 3. Red. F. Kiryk. Mielec 1994.
R. Zapart, Tajemnice niemieckich doświadczeń w raportach wywiadu Inspektoratu AK Rzeszów. W: Tajemnice Blizny. Red. R. Wnuk, R. Zapart. Gdańsk 2012.
R. Zapart, Wsparcie duchowieństwa dla działalności polskiego wywiadu rozpracowującego niemieckie próby z bronią „V” na poligonie w Bliźnie w okresie II wojny światowej. W: „Rocznik Kolbuszowski”.
R. 2011, nr 11, s. 215-224.
A. Żylicz, Polacy w pościgu za bronią V. „Nadwisłocze”. R. 2008, nr 3, s. 25.

MATERIAŁY AUDIO-VIDEO

Polskie Radio Rzeszów. Ślad pamięci. Rozmowy Andrzeja Zajdla z historykami rzeszowskiego IPN. Mirosław Surdej, Działalność wywiadowcza AK dotycząca prób z bronią V1 i V2 na poligonie SS Blizna podczas II wojny światowej. CD1. Rzeszów 2007; Mirosław Surdej, Niemiecki poligon rakietowy Blizna. CD 22. Rzeszów 2011,
Aleksander Rusin - próba portretu (cz. I). Polskie Radio Rzeszów, 16 I 2011 Nie mam rąk skrwawionych. A. Rusin - przypadki powojenne (cz. II). Polskie Radio Rzeszów, 6 II 2011.
Poszukiwanie rakiety V-2. Blizna. Fragment reportażu aut. Adama Sikorskiego z TV Lublin. Poszukiwania fragmentów rakiety V2, która eksplodowała na poligonie Heidelager (wrzosowisko) na terenie miejscowości Blizna gm. Ostrów. 1 VIII 2011 r. Źródło: http://www.youtube.com/watch?v=2vQPWzE5aao

MAPY:

35o 50o Tarnów Galizien. Skala 1:200.000. K.u.K. Militärgeographisches Institut 1914 r.
Dębica. PAS 48, Słup 33. Skala 1:100.000. Wojskowy Instytut Geograficzny. Warszawa 1938.
Lager Mielec, Lager Dęba. Skala 1:100.000. 1940 r.
M-34-67,68 Mielec. Wojskowa Mapa Topograficzna. Skala 1:100.000. Kraków 2000 r.